Home * Aktualnosci * Historia choroby * Galeria * Ksiega Gosci * Kontakt * Jak pomoc Adusi?


08.11.2006
Witam wszystkich przyjaciol Adulci
Pewnie jeszcze o tym nie pisalam ale Adusia zostala wybrana przez Fundacje Gajusz do sesji zdjeciowej - byc moze zagosci na plakatach i kartkach swiatecznych. W sobote bylismy w profesjonalnym studio fotopgraficznym. Ada dostala 2 sliczne sukieneczki - byla sliczna wrozka w koronie z rozdzka i skrzydelkami : Cudowna. W ten weekend jedziemy na dalsze dopstrykanie zdjec, bo nasza mala krolewna nie byla w super nastroju. Usmiechnela sie...tylko jeden raz! Teraz zabieramy ze soba jej kuzynke ukochana - Ole - wiec moze wstyd i niesmialosc (ciekawe skad sie wziela) opusci Adulcie
Poza takimi atrakcjami Ada ma wziac udzial w pokazie mody dzieciecej. Pokaz ma sie odbyc na tydzien przed swietami a proby pewnie zaczna sie wczesniej. Mam nadzieje, ze czeka ja swietna zabawa

A poza tym - Adulcia wyglada kwitnaco, jest rozgadana, ze ho, ho!
Jak tylko bede miala jakies zdjecia z sesji to na pewno uaktualnie galerie.

Pozdrawiam. Buziaki

Dodala: Mama Adusi, dnia 08.11.2006, 21:24 komentarze [9]


21.10.2006-urodzinki
Swiętujemy 3 urodzinki !
Dzis Adulcia dmuchała 3 swieczki na swoim urodzinowym torcie. Byla zachwycona i zdmuchiwala je chyba tysiac razy! Oczywiscie byli goscie i prezenty, mnostwo smiechu, tancow i zabawy. Balony i piszczalki, ktorych dzwiek byl odgłosem dominujacym. Adusia to po prostu zywiol, ma tyle energii ze starczyloby jej dla calego przedszkola dzieciaczkow

Dziekujemy wszystkim za zyczenia, pamiec, niespodzianki i za usmiech na buzce Adusi

Adulcia przesyla wszystkim moc urodzinkowych, slodziutkich buziaczkow. Cmok, cmok...


Dodala: Mama Adusi, dnia 24.10.2006, 09:12 komentarze [2]


10.10.2006
Witajcie kochani,
Od prawie czterech tygodni Adulcia walczy z infekcją. Na początku myslalam, ze sama sobie z nia poradzi bo nie bylo goraczki, dopisywal apetycik jednak nasza czujna Pani doktor zadecydowala, ze nie ma co czekac az samo przejdzie i ruszona przeczuciem dala skierowanie na mycoplasmę i wyszło że Ada gdzieś załapała to świństwo. Jeszcze dokładnie nie wiem co to jest i jak to "ugryźć" ale objawia się właśnie długotrwałym kaszlem więc od dziś Adulcia ma antybiotyk przez bite 2 tyg. Poza tym to paskudztwo podobno lubi wracać. Fe... A ten wstretny kaszel tak ja meczy, ze biedactwo zasnac nie moze, prowokuje do wymiotow i w ogole uprzyksza zycie.

A poza tym to juz na wadze mamy ponad 18 kg!
Ostatnio Ada bawi sie ze mna, nagle westchnela i mowi - "co ja z toba mam mamo-masz szczescie, ze cie kocham!"
Buziaki
Dodala: Mama Adusi, dnia 10.10.2006, 22:10 komentarze [4]


13.09.2006
Mamy wyniki katecholamin - wszystkie w normie tylko dopamina odrobinke podwyzszona ale moze byc !!!!
Nastepne badania za polroku.

Dzis dowiedzielismy sie, ze zwolnilo sie miejsce w przedszkolu - niestety nasza radosc trwala krotko bo okazalo sie, ze nie mamy zgody lekarza prowadzacego na poslanie Ady do przedszkola. Malo, ze nie mamy zgody - mamy bezwzgledny zakaz!
Z jednej strony to wcale sie nie dziwie - Mloda od 12 m-ca zycia nie byla szczepiona a przedszkole jest skupiskiem wszystkiego a z drugiej strony...Mala tak bardzo sie cieszyla ze pojdzie do dzieci
Hm..troche szkoda, jeszcze raz zapytam w szpitalu i moze cos doradza, szczegolnie ze niedlugo nie bedzie mial sie kto zajac Mala, bo Babcia ma szanse isc do pracy...

Jeszcze raz dziekuje Anooli (Aneczce) za nowe zdjecia w galerii Adulci - Aniu - jestes wspaniala!

Pozdraiwmy i buziaki dla wszystkich

Dodala: Mama Adusi, dnia 13.09.2006, 23:11 komentarze [4]


07.09.2006
Witamy wszystkich serdecznie.
Jestesmy juz po diecie i dobowej zbiorce moczu na katecholaminy. Teraz czekamy tylko na wyniki. Nie spodziewam sie niczego zlego bo wszystkie badania obrazowe sa ok. no i sama Adusia jest kwitnaca.
Teraz przezuciala sie na program "Ulica sezamkowa" i marzy by pojsc do przedszkola. Niestety nie ma na razie miejsc. Czekamy moze cos sie w polowie wrzesnia zwolni. Jak byl czas zapisow to Adulcia byla tuz po operacji i ani mi w glowie bylo myslec o przedszkolu a teraz musimy czekac ze moze cos sie zwolni.
Ah jak to moje dziewcze szybko "dorasta":)

Buziaki dla Was.

Dodala: Mama Adusi, dnia 07.09.2006, 17:02 komentarze [6]


25.08.2006
Witajcie kochani.
W koncu mamy wyniki MIBG - wszystko ok. Nie ma nic co mogloby niepokoic. HUUURRRAAA!!!!
Bardzo wszystkim dziekujemy za wsparcie, cieple mysli i modlitwe.
Teraz zostala nam tylko ta okropna dieta bez wanilii i powtorka zbiorki moczu na katecholaminy.

A poza tym Adulcia rozkwita, coraz wiecej gada - wlasciwie wszystko Uwielbia jesc - ma super faldki, w ogole kawal z niej kobity Co dzien zjada dwa obiady i nie zasnie jak nie wypije butli mleka z kleikiem.
Jest dzieckiem, ktoremu wszedzie dobrze, a poza domem najlepiej. Uwielbia kontakty z ludxmi a zwlaszcza z dziecmi. Znowu wiec stanal przede mna dylemat - czy poscic ja do przedszkola? Zima juz nie bedzie tyle okazji do spacerow z babcia i urwa sie kontakty z dziecmi a w przedszkolu-zawsze cos sie dzieje. Sama nie wiem, chcialabym...a boje sie....Hm...

Buziaki dla Was wszystkich. Cmok
Dodala: Mama Adusi, dnia 25.08.2006, 22:36 komentarze [2]


15.08.2006
Witajcie
Adulcia jest juz po podaniu znacznika do badania MIBG - jutro wyrusza z tatusiem i ciocia (mi nie dali urlopu nad czym strasznie ubolewam i bede caly dzien w nerwach) na odczyt. Tak mi smutno, ze nie moge jechac z moja Kruszonka... trzymajcie kciuki i znowu proszę o wsparcie duchowe, potrzebujemy modlitwy choc wiem, ze szystko jest ok.

W zeszłym tyg. zbieralismy mocz na katecholaminy i wiecie co? firma kurierska Masterlink potlukla przesylke!!! Po prostu trafil mnie szlag bo już drugi raz w podobny sposob nas urzadzili. pewnie nie bylabym taka wsciekla, gdyby powtorka zbiorki polegala tylko na sikaniu. Najgorsza jest ta dieta bez wanilii, bez warzyw, owocow, soczkow, lodow...bez wszytkiego co moja Niunia lubi najbardziej. I to cale 4 dni !
Dzwonilam do tej firmy - usłyszalam - "przepraszamy".

Pozdrawiamy Was słonecznie i cukierkowo.
Buziaczki.
Dodala: Mama Adusi, dnia 15.08.2006, 18:31 komentarze [7]


04.08.2006
Jesteśmy po CT - i pierwsze - jeszcze nie na pismie - wyniki potwierdzaja, ze wszystko jest ok. Tzn. w miejscu operacji guza wciaz sa blizny i skrzep ale tak juz bedzie (wg. opinii doc. Byska a z nia licze sie najbardziej).
Teraz w niedziele jedziemy na dobowa zbiorke moczu na katecholaminy a potem juz tylko MIBG.

Bardzo dziekujemy za wszystkie kciuki, pozytywne mysli i modlitwy o zdrowko dla Adusi. Wszyscy jestescie kochani
Jeszcze raz dziekuje i prosze o dalsze duchowe wsparcie.

Pozdarwiamy Wszystkich. Wielkie buziaki od Adulci

Dodala: Mama Adusi, dnia 04.08.2006, 21:49 komentarze [4]


29,07,2006
A my w poniedziałek byłysmy na USG - radiolog znowu widzial "cos". Pytam sie więc co to?
A on - masa resztkowa.
Pytam skad, bo wycieta?
On na to-to moze zwapnienia...
Pytam - skad zwapnienia skoro nie mialo co zwapniec?
On - hmmm.
Pytam - a moze to skrzep?
On - raczej nie...
Pytam - a dlaczego nie, skoro na kazdym CT widac, ze sie zmniejsza?
On - no moze...
W opisie napisal: masa zwapnieniowo-skrzeplinowa!
I co Wy na to? Ja oszalalam! Jaka ja madra jestem! A jaki mam wpływ na to co lekarz widzi! Sama siebie zadziwiam!
Oczywiscie ciesze sie, bo jestem przekonana, ze to jest skrzep i blizny pooperacyjne - ale zebym miala taki dar przekonywania - to nawet nie przypuszczalam...
Coby mnie jednak nie wypuscic z gabinetu taka radosna, lekarz-radiolog stwierdzil, ze z racji tego, że Mała ma wytworzone krazenie oboczne (ma tak jakby przerwana tetnice na odcinku ok. 2 cm, doprowadzajaca minn krew do lewj nozki) to groza jej straszne powiklania...za 20 lat! A ja co - teraz nie zamierzam się martwic na zapas-mam gdzies trego czarnowidzacego lekarza (to ten sam, ktory podwazyl umiejetnocci doc. Byska)
I to tyle i aż tyle.

Zaraz jedziemy nad rzeke moczyc nozki

Buuuuziakiiii



Dodala: Mama Adusi, dnia 29.07.2006, 12:31 komentarze [4]


21.07.2006
witam wszystkich baaaardzooo goooraco. (nawet w doslownym znaczeniu tego slowa). Lipcowe upaly sa dla mnie nie do zniesienia. A dla Adusi - jej chyba bez roznicy. Niby w czasie upalow ludzie mniej jedza - ale nie Ada - ona zajada wszystko i wszedzie i w kazdej ilisci (wazy juz 16 kg!) Na szczescie duzo biega (w ogole jest bardzo ruchliwa) i rosnie wiec pewnie tylko dla tego jeszcze sie nie toczy A tak powaznie - wyglada pieknie ! Az milo popatrzec na pulchniutkie nozki i waleczki na raczkach - sama rozkosz
Jak wspominalam od lipca pracuje - ja strasznie przezywam rozstanie z coreczką a co ona na to ? Otorz pewnego dnia (szlam do pracy na 10-tą) dosyc wczesnie sie obudzila i po ok. godzinie spedzonej ze mna stwierdzila "mamo, nudzi mi sie z toba - idziemy do Oli" I co wy na to?, Mi opadly rece Ale potem bardzo sie ucieszyla, ze w sobote mamusia zostanie z nia w domku i bedziemy caly dzien sie bawic.

A w poniedzialek - kontrola w szpitalu.
Zapraszaja nas na USG. Ma to byc pod katem szczegolnie zyl ale tez tego co ciagle sie wchlania w Adusinowym brzuszku
Usg jest tymczasowo zamiast CT - bo niedawno bylo i szkoda dzieciaka naswietlac. Pewnie planuja dla nas dluzszy pobyt w paxdzierniku z racji kompleksowych badan bilansowych z okazji uplywu roku od zakonczenia leczenia.

Tymczasem jak zwykle prosimy o modlitwe, i kciuki w ponoiedzialek - coby pan radiolog nie zobaczyl nic dziwnego


Buziaki



Dodala: Mama Adusi, dnia 22.07.2006, 00:29 komentarze [3]


10.07.2006
hej kochani,
oj wybawilam sie z Adusia przez ten moj pierwszy wolny weekend
Pojechalismy cała rodzina za miasto, na działke nad samiutenka rzeka. Adusia najpierw plywala tylko w małym pontonie a pozniej odwazyla sie zanurzyc. Najpierw stopki a potem coraz smielej wchodzila do wody (oczywiscie trzymana przez tatusia) az do paszek. Tak sie rozbrykala, ze absolutnie nie było mowy o wyjsciu na brzeg. No i tata (ja nie potrafie plywac) taplal sie w wodzie z coreczka az mu stopy rozmiekly W koncu ublagalismy Niunie zeby wyszla....udalo sie...ale na krotko Zaraz zawracala i biegiem do wody...a my...za nia
Bylo super, fantastycznie, bombowo!
Adulcia tak sie wyszalala, ze w domku zasnela zaraz po wieczorynce.
A teraz znowu caly tydzien pracy i znowu nie moge doczekac sie weekendu.
Bardzo serdecznie Was wszystkich pozdrawiamy.
Buziaki
Dodala: Mama Adusi, dnia 10.07.2006, 21:30 komentarze [658]


06.07.2006
Witam wszystkich przyjaciol dzieci,
U nas ok. Adusia, czas w ktorym ja jestem w pracy spedza z babcia i kuzynka Oleczka. Niestety przez te upaly praktycznie nie wychodzi na dwor (powietrze az parzy). Na szczescie na nude nie narzeka, bo 6-letnia Olcia wymysla wspaniale zabawy i dzielnie znosi humorki Adki. A wieczorem, jak juz na dworze robi sie bardzo przyjemnie tak przyjemnie ze moznaby było pojsc na spacerek to Adulcia zasypia Jest tak zmeczona i wyczerpana zabawa (postanowila byc duza dziewczynka i wcale nie spi w dzien) ze o 19.30 - po dobranocce nasza Gwiazdeczka po prostu pada na lozko i zasypia. Nie moge doczekac sie weekendu, zeby spedzic z Nia jak dawniej calutki dzien - calutkie 2 dni.
Bardzo się ciesze, ze mam prace ale z drugiej strony...tyle mnie omija...Na szczescie Adusia już calkiem duzo mowi i stara mi sie wszystko opowiedziec: co robila, gdzie byla, czy zjadla obiadek, czy byla grzeczna itp. Kocham tego małego Skrzata

Przesylam caly worek malinowych buziaczków od Malinkowej Dziewczynki

Dodala: Mama Adusi, dnia 06.07.2006, 20:28 komentarze [3]


02.07.2006
Witam, witam...
Otorz u nas wszystko ok. Adusia przyzwyczaja się do nowej sytuacji w domu -spedza czas z babcia bo poszlam do pracy. I wiecie co - jak na razie wcale ja to nie wzrusza. Wytlumaczylam jej ze mamusia musi isc zarabiac pieniazki na soczki i kielbaske, wiec sie usmiechnela i powiedziala ze bedzie bawic się z babcia i Ola i czekac na mamusie. Zuch dziewczynka. No ale babcia tez jest fantastyczna wiec wcale nie dziwie się Niuni, ze tak chetnie sie na to zgodzila. Kto ma wiecej cierpliwości niz babcia ?...
A ja w pracy siedze i bardzo tesknie za moja coreczka...ale jak wracam do domu to wszystko mi opowiada. Uwielbiam sluchac jej opowiesci.

Ponadto Adulcia czuje sie swietnie, tylko co rusz ma katarek i chyba nabawila się alergii bo czasami - szczegolnie jak wyjedziemy za miasto - trze oczka.

Pozdrawiamy was serdecznie i slemy milion truskawkowych caluskow.


Dodala: Mama Adusi, dnia 02.07.2006, 23:46 komentarze [4]


26.06.2006
witam wszystkich przyjaciol Adusi
Cały ubiegły weekend Adusia spedzila na dzialce. Bylo pieknie, slonecznie i cieplutko. Ada razem z tatusiem plywala w rzece na pontonie. Bawila sie cudnie

A potem bylo "Wesole miasteczko z okazji "Dni Zdunskiej Woli" (chcialam Wam wkleic zdjecie-ale nie potrafie )

Adusia wazy 15,5 kg, prawie wszystko gada i ma niespozyta energie.
Dodala: Mama Adusi, dnia 26.06.2006, 15:52 komentarze [5]


14.06.2006
Dzisiaj bylysmy w szpitalu na konsultacji laryngologicznej. To z racji tych nieszczesnych zatok. Pani dr stwierdzila ze "na oko" wszystko jest ok. Obejrzała nawet zdjecia z rezonansu i stwierdzila ze to moze być sprawa alergiczna. Gdyby jednak Adusia odczywała jakis dyskomfort tz. bole głowy, straszny katar, bol ucha itp. to zrobia endoskopie. Poki co Adulcia czuje się swietnie, na nic nie narzeka i w ogole jest bardzo radosna.

Jeszcze niedawno narzekałam, ae moja Adka malo mowi a wczoraj biega po pokoju (w telewizji oczywiście mecz ) i nagle woła "Onaldninio Niuni!" . Tak.... Jeszcze troszkę i skonczą się chwile "spokoju" . Niecierpliwie na to czekam


Buziaki wielkie
Dodala: Mama Adusi, dnia 14.06.2006, 17:06 komentarze [2]



<< 1 z 6 >>

Powered by PsNews